środa, 3 września 2014

Drewniane litery w kącie stały

   Litery na załączonych zdjęciach grzecznie stoją i udają, że nic się nie stało. To pozory. Jedynym sposobem na okiełznanie i uspokojenie było nastraszenie ich, że pierwszego września pójdą do szkoły. W zasadzie, to tylko troszeczkę pomogło, całkowitą ochotę na wygłupy odebrało im dopiero obwieszczenie jesiennej ramówki telewizyjnej. Gdy "H" usłyszało, że będzie musiało obejrzeć wszystkie odcinki programu "Rolnik szuka żony", to zbladło i zaczęło krzyczeć jak opętana bohaterka "Egzorcysty". Gdy "O" dowiedziało się, że będzie musiało oglądać nową serię "Tańca z gwiazdami", to zaczęło się kołysać na boki i w końcu zemdlało. "M" natomiast - na samą myśl o reality show pod wieloznacznym tytułem "Kto poślubi mojego syna?" - rozpłakało się i obiecało, że już nigdy więcej, przenigdy. Gdy przyszła kolej na "E", to od razu zaczęło się jąkać i coś tam marudzić, nic nie zrozumiałem. Ale nie dziwię się, gdybym musiał oglądać takie hity jak: „Ukryta prawda”, „Dlaczego ja?” i „Trudne sprawy” (bo tym zagroziłem), to chyba na jąkaniu nie skończyłoby się. Obawiam się, że podzieliłbym los bohatera "Lotu nad kukułczym gniazdem", czyli zamknięcie w specyficznym zakładzie. Pocieszające byłoby tylko jedno - siostra oddziałowa Ratched nie pozwalała włączać telewizora.

                                                                                                                                           Jacek




6 komentarzy:

  1. Jak zwykle piekne i proste.. klasyka ma w sobie to coś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Pani kaloryczne cuda są piękniejsze i zdecydowanie słodsze.

      Usuń
  2. ... i jak zwykle dowcipnie i piękną polszczyzną wszystko skomentowane. Lubię naj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz tam dowcipnie, to poważny zarzut :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Przecież nie będę sobie żałował, w końcu kto mi zabroni :)

      Usuń