czwartek, 26 czerwca 2014

Inicjały ślubne na wakacjach

   Prezentowane inicjały wykorzystały kilka ciepłych dni i relaksowały się. Robiły to, co uwielbiają - czyli nic. Leżenie na desce w promieniach słońca to wedle mojej wiedzy raczej "nic". Zapewne znajdzie sie ktoś, kto oburzy się i powie, że opalanie się to ciężkie i wyczerpujące zajęcie. Być może, być może, ale ja będę się upierał, że opalanie się to jedna z najnudniejszych rzeczy, jakie można robić. Zdania nie zmienię, jestem uparty. O przepraszam, mam lepsze określenie - jestem wytrwały w dążeniu do celu. Brzmi lepiej, zdecydowanie lepiej. Mówiąc szczerze, już nawet miałem sprawdzić, jak to jest pracować w pocie czoła na czerniaka, gdy nastała zima w czerwcu, szok. Jako osobnik ciepłolubny wystraszyłem się i nawet w przypływie desperacji zacząłem szukać wakacyjnej promocji kożuchów albo czegoś o podobnym zastosowaniu. Swoją drogą, jak to teraz będzie, będą zimowe kożuchy i letnie kożuchy? Jak je będzie można odróżnić? Dosyć, że człowiek szuka w "sieciówce" męskiego działu z ubraniami przez godzinę, to teraz jeszcze to. Koniec świata, teraz nawet lato przeciwko mnie. 
   Z tymi inicjałami też była afera, bo klientka chciała białe, a te spiekły się na brąz, ech. Jedno mnie jednak cieszy, nasi piłkarze zapewne świetnie radzą sobie na mistrzostwach w Brazylii, oczywiście na plaży Copacabana, bo tam można sobie poleżeć bez wygranych eliminacji.

                                                                                              Jacek




niedziela, 15 czerwca 2014

Grafitowy "dream"

   Dziś skromnie, "delikatny" napis w kolorze grafitu. Ozdoba jest już od dawna u swojej właścicielki, ale tak się złożyło, że nie było okazji na prezentację. Niestety, taki los spotyka większość moich napisów. Również często jest tak, że dopiero po nadaniu przesyłki przypominam sobie, że nie zrobiłem zdjęć. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że zawsze wiem, że o czymś zapomniałem. Chociaż tyle.
   Wracając do napisu, a w zasadzie do jego koloru - chyba podświadomie znalazłem to zdjęcie. W ostatnim czasie mam swoisty festiwal kolorów dziwnych, dziwniejszych i najdziwniejszych, a grafit idealnie koi moje cierpienia powstałe w wyniku obcowania z tymi fuksjami i innymi cudakami.


                                                                                                                                                     Jacek


niedziela, 8 czerwca 2014

Inicjały ślubne - czerń i czerwień

   Takiego zestawienia kolorów dawno nie było tutaj, w przypadku inicjałów ślubnych jest to raczej odważna kombinacja. Nieczęsto ktoś rezygnuje z bieli i innych kolorów mających "licencję" na tego typu uroczystości, jednak są wyjątki. W zasadzie cała ozdoba jest nietypowa. Nie wszystkie litery można połączyć w ten sposób, ale w tym wypadku było to możliwe. Malowanie tego typu kombinacji nie należy do zupełnie bezstresowych, przyznaję.

   Chciałem napisać, że litery wraz z sercem tworzą nierozerwalną całość, ale zaniechałem tego. Po chwili zastanowienia stwierdziłem, że nie mogę mieć co do tego stuprocentowej pewności. Powód jest prozaiczny, nie takie przedmioty pękały na przyjęciach weselnych. Być może w tym wypadku było inaczej.


                                                                                                                                                   Jacek