niedziela, 23 lutego 2014

Zuzanna lubi kolor różowy

   Chyba właśnie wymyśliłem nowe hasło kontaktowe dla szpiegów. 

- Mogę wejść? 
- Hasło Pan zna? 
- Jakie hasło? 
- Zuzanna lubi kolor różowy. 
- Taaak, znaaam, oczywiście. 
- To proszę powiedzieć! 

   Wcześniej jednak mama Zuzi zdecydowała, że córeczka będzie miała w swoim pokoju drewniane imię na ścianie. Z przyjemnością wykonałem ozdobę, tym bardziej, że niezbyt często mam do czynienia z kolorem różowym. Zgodnie z zasadą, że prawdziwy mężczyzna różu się nie boi, godnie stawiłem czoło wyzwaniu. Przed nałożeniem różowej farby, front napisu pomalowałem na biało. Dzięki temu uzyskałem białe krawędzie liter. Wydaje mi się, że biel i róż zostały stworzone dla siebie. Zawsze pięknie się komponują.

   Ze szpiegami nie ma żartów, a szczególnie z ich hasłami. Jak znam siebie, to po minucie zapomniałbym odzewu i w ten spektakularny sposób zakończyłbym błyskotliwą karierę szpiegowską. Całe szczęście, że jest hasło, które otwiera wszystkie drzwi w każdych okolicznościach. Na pytanie: "kto tam", zawsze odpowiadamy: "to ja". Działa skutecznie.


                                                                                              Jacek 

 

środa, 19 lutego 2014

Duszek - kolejny wzór do pobrania

Duszek jest kolejnym projektem, który przygotowałem dla Państwa. Zgodnie z zaprojektowanym szablonem wykonałem najmniejszą i średnią ozdobę. Wzór zawiera trzy duszki: 100 mm wysokości, 130 mm wysokości i 160 mm wysokości. Można zastosować dowolny materiał, jego grubość będzie determinowała przeznaczenie. Cała trójca będzie dobrze prezentowała się na ścianie, w tym wypadku odpowiednia będzie sklejka o grubości od 3 do kilku milimetrów. Ja swoje duszki wykonałem ze sklejki brzozowej o grubości 12 mm. Wewnętrzną część ust i oczu pomalowałem na czerwono, a front pozostawiłem naturalny. Zapewne biały kolor znajdzie zastosowanie, nie mam wątpliwości, przecież to "duszkowa" klasyka. Pierwsze zdjęcie przedstawia moje zjawy w chwili "straszności absolutnej", a drugie jest realnym ujęciem wraz z szablonem, który można pobrać w zakładce "WZORY DO POBRANIA". Zapraszam do realizacji i do obdarowywania swoich pociech (albo cudzych). Zadowolenie gwarantowane, wykonawcy i dziecka.

   Głucho wszędzie, ciemno wszędzie, co to będzie... Dzisiaj zasypiam przy włączonym świetle!  

                                                                                                                                       



piątek, 14 lutego 2014

Ja nie mam serca? Pomówienie!

   Świadomy tego, że dziś na blogach będzie "wojna" na serca (14 luty), przygotowałem sobie odpowiedni oręż. Z drewna sosnowego wyciąłem duże serce z wpisanym ampersandem. Kiedyś wykonałem i opisałem podobny projekt. To serce jest większe, ma 200 mm wysokości i 24 mm grubości. Wyzwanie było spore, sama realizacja bardziej absorbująca, ale efekt jest niewspółmierny. Wykonałem zdjęcia ozdoby niemalowanej, po czym zrobiłem kilka wirtualnych improwizacji. Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się takie "malowanie". Szkoda, że w rzeczywistości nie jest to takie łatwe i przyjemne, oj szkoda. Serce w przyszłości będzie cześcią inicjałów ślubnych (ucinam domysły i spekulacje - nie dla mnie). Zestaw uzupełną dwie litery o bardzo ciekawym kroju. W niedalekiej przyszłosci zaprezentuję całosć, dziś jednak gwiazdą dnia jest serce. Tak sobie myślę, że zrobię jeszcze kilka wpisów o sercach i Google zacznie mnie pozycjonować w kategori "kardiologia".

PS
Serce jeszcze nie ma podstawki i nie stoi samodzielnie. W związku z tym musiałem je czymś podeprzeć. Po szybkiej selekcji wszystkich przedmiotów, które mam "pod ręką" i mogą mi pomóc, okazało się, że najbliżej mam... mikrofon. Co za czasy.


                                                                                                                                         Jacek





wtorek, 11 lutego 2014

Serce - puzzle

Dziś narodziła się nowa świecka tradycja. Będę przedstawiał swoje projekty wraz z gotowymi wzorami do pobrania w formacie PDF. Wzory będą dostępne w konkretnych postach obrazujących dany przedmiot, została również stworzona dla nich specjalna zakładka, w której będą mogli Państwo pobrać pliki, a następnie drukować szablony. Wszystkie prezentowane projekty będą mojego autorstwa. Wzory nie będą przeznaczone do użytku komercyjnego, to jedyne zastrzeżenie.

Prezentację rozpoczynam bardzo prostym, ale efektownym sercem w formie puzzli. Szablon zawiera serca o następujących wysokościach: 120 mm, 100 mm, 80 mm. Można oczywiście zwiększyć lub zmniejszyć rozmiar wydruku. Dobór rodzaju materiału i jego grubość będzie kwestią indywidualną. Ja swoje serce o wysokości 120 mm wykonałem z drewna sosnowego o grubości 25 mm. Znaczna grubość nadała ozdobie trójwymiarowości. Łącznik typowy dla puzzli dodał prostemu sercu dużo uroku. Zdecydowałem się pomalować jedną część całkowicie, a drugą tylko na obwodzie. Celowo dobrałem taką soczystą i delikatnie transparentną czerwień. Można również zastosować inne połączenia kolorów, jak również można pozostać przy jednej barwie. Zapewne znajdzie się wiele rozwiązań. Mam nadzieję, że powstanie kilka takich serc, jeśli tak, ucieszę się. Jestem przekonany, że trzy serduszka w różnych rozmiarach będą piękną ozdobą.
Wzór można pobrać TUTAJ 

                                                                                                                                               




sobota, 8 lutego 2014

"Bon appetit" - kuchenna aranżacja

    Bardzo lubię oglądać swoje napisy w konkretnych aranżacjach.
Jest to dla mnie zwieńczenie tworzenia i swoista nagroda. Bardzo sympatyczne jest to, gdy ktoś zadowolony przysyła mi zdjęcia. Szczególnie, gdy robi to z własnej woli. W tym wypadku właśnie tak było.
    Napis nie należał do nachalnie wielkich, miał delikatnie i dyskretnie podkreślać swoją obecność. Tak też się stało, moim zdaniem jest idealnie. Ze względu na srebrne dodatki, został również pomalowany na kolor srebrny. Delikatny krój liter zawsze jest wyzwaniem, ale cóż, przecież wyzwania pięknie napędzają i dają satysfakcję. Na koniec pozostaje mi podziękować Pani Marzenie za zdjęcia, niniejszym to czynię i... "Bon appetit". 

                                                                                                                                                     Jacek



środa, 5 lutego 2014

"ABCD". Llitery do pokoju dziecka

W zasadzie powinienem napisać "literki", zgodnie zresztą z ich przeznaczeniem (pokój dziecka). Nikogo przecież nie dziwi pojawianie się zdrobnień, gdy mamy do czynienia z dziećmi. W tym wypadku rozmiar ozdób skutecznie studzi takie zapędy. Są to cztery duże litery, które nie pozwolą na ich przeoczenie. Co tam przeoczenie, one mają nachalnie krzyczeć i tupać. W przypadku kolorów miałem duże pole do interpretacji. Życzenie było zdefiniowane oględnie: biały, żółty, zielony, niebieski. Większość kolorów uzyskuję mieszając farby, farby z barwnikami, barwniki... z barwnikami i z farbami. Ilość kombinacji jest nieograniczona, a rezultaty zadowolą prawie każdego. Wydaje mi się, że efekt jest odpowiedni. Po rozmieszczeniu na ścianie, litery będą tworzyć bardzo sympatyczny klimat, będzie ciepło i wesoło, nie mam wątpliwości. Idealnym dopełnieniem byłaby maskotka z ostatniego zdjęcia, uśmiech dziecka gwarantowany.

                                                                                                                                                  




sobota, 1 lutego 2014

Napis "cook" - podpórki do książek

    Dziś będzie temat kulinarny. Kuchnia zyska nową ozdobę, a książki z przepisami staną w szyku defiladowym.

   Litery i napisy z drewna okazują się niekończącą inspiracją. Można nawet postawić tezę, że im głębiej w las, tym więcej... pomysłów. Z biegiem czasu pomysły mnożą się, a problemem zaczyna być urzeczywistnianie wizji. Tym razem przyszła pora na napis "cook", który stał się częścią podpórek do książek. Podpory są masywne i białe, a litery czarne i nie mniej solidne. Całość została wykonana z drewna sosnowego, które potrafi odwdzięczyć się piękną fakturą - szczególnie w połączeniu z farbami akrylowymi.
   Po wyeksponowaniu całości, jedynym problemem będzie wskazanie lidera: książki czy podpórki, podpórki czy książki? Moim zdaniem to już nierozerwalny zestaw. Nie pozostało już nic, jak tylko gotować. Wedle sprawdzonego przepisu oczywiście. Na koniec uwaga, żeby uniknąć potencjalnych złośliwości. Tytuł książki (która zgodziła się pełnić rolę modelki) brzmi: "365 obiadów", a nie: "365 obiadów z ziemniaków". Tak dla jasności.

                                                                                                                                                   Jacek