czwartek, 7 kwietnia 2016

Inicjały dla N. i G.

Tak się jakoś dzieje, że litery "N" i "G" nie należą do bardzo popularnych. Dziwi mnie to, zastanawia, ale cóż, tak widocznie musi być. Z tym większą przyjemnością wykonałem inicjały składające się ze wspomnianych liter. Cud, że litery miały być białe, bo tutaj też doszukiwałbym się jakiegoś podstępu. Jednak wygrała klasyka, co mnie w zasadzie cieszy, nawet bardzo. Czas, który upłynie do następnej takiej realizacji, zapewne odmierzę miesiącami, bo przecież nie dniami, a to dlatego, że w tej kategorii króluje "M", niezmiennie. 



poniedziałek, 8 lutego 2016

Opowiadanie wędkarskie

Dziś trochę nietypowo, bo bez drewnianych liter. Proponuję Państwu jedno z moich opowiadań wędkarskich. Zapraszam serdecznie do przeczytania.                                                                                            

                                               Wesele

Proszę "kliknąć" w powyższy tytuł, a zostaną Państwo przeniesieni do treści.







sobota, 2 stycznia 2016

Nowy rok, nowe wyzwania

Mam nadzieję, że nowy rok będzie dla nas wszystkich fantastyczny pod każdym względem. Napiszę bez wahania - wierzę w to. Życzę wszystkim, aby pasja była tym, co napędza i daje radość. Uśmiechajmy się do siebie, cieszmy się radością innych, miejmy w sobie nadzieję. Tym wszystkim, którzy w ubiegłym roku zostawili na tym blogu swój ślad, dziękuję szczególnie. Kieruję szczery uśmiech w Państwa stronę. O tym, że wielką radość czerpię z każdej możliwości wykonania dla Państwa nawet najmniejszej literki, wspominać raczej nie muszę, bo tak było, tak jest i tak już zapewne pozostanie. Dziękuję.

Gwiazda, którą kiedyś "wymyśliłem", uśmiechnie się ponownie. Czy ten uśmiech nie jest zaraźliwy?

        

środa, 9 grudnia 2015

Rebus?

Ampersand i serce, czyli... hmm. Poddaję się, nie mam sensownego wytłumaczenia tego zestawienia. Mógłbym napisać, że to niezwykle wysublimowany rebus, ale pewnie nie zabrzmiałoby to wiarygodnie. W związku z tym napiszę, że to zwykły rebus, niewysublimowany. Jeżeli ktoś miałby ciekawą sugestię lub nawet rozwiązanie, to byłbym zobowiązany.


wtorek, 20 października 2015

Nazywam się Róż, Pudrowy Róż

Ostatnimi czasy agent Róż mocno się uaktywnił. Może nie do końca w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości, ale na pewno w służbie drewnianym inicjałom. Nie wiem, jakie są tego przyczyny, ale takie są fakty. Być może sytuacja tego wymaga, nie wnikam. Niestety, aktualne misje nie obejmują przydziału Martini, oliwek, Aston Martinów, długopisów ze spadochronem i innych męskich zabawek. Szkoda, wielka szkoda. Nastąpiła również pewna zmiana w przypadku serwowania, bo tutaj trzeba mieszać, nie wstrząsać - farba akrylowa wodorozcieńczalna nie lubi wstrząsania, akceptuje za to delikatne mieszanie.

Agent Róż pojawi się ponownie w następujących wpisach:

- "Pozdrowienia z pracowni",
- "Maluje się tylko dwa razy",
- "Drewniane litery są wieczne",
- "Człowiek ze złotym aerografem",
- "Bloger, który mnie nie kochał",
- "Licencja na malowanie",
- "Drewno nie umiera nigdy",
- "Blog to za mało".