piątek, 8 sierpnia 2014

Inicjały ślubne koloru kolorowego, a nawet różowego

   Można śmiało powiedzieć, że drewniane inicjały na stołach weselnych to już nieodłączny element nowej, ale już okrzepłej tradycji. Tak się składa, że jestem pośrednio zamieszany w ten proceder, co mnie zresztą cieszy. Drewniane litery odnajdują się w takich okolicznościach wyśmienicie, wręcz wzorcowo. Kolory tych ozdób to temat na długą opowieść, dziś jednak "występują" literki mające powiązania z szeroko rozumianym różem. Wiadomo nie od dziś, że kolor różowy ładny jest.

                                                                                                                                                Jacek


poniedziałek, 21 lipca 2014

"BON APPETIT" - naturalna sosna

   Bardzo się cieszę, gdy ktoś zażyczy sobie niemalowany napis. Przyznaję, że zdarza się to rzadko. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale tak jest. Napis wykonany z sosny nie musi się prężyć i napinać, żeby być pięknym. Ten na zdjęciach nie jest mały, co daje dodatkowy bonus. W zasadzie piękno nie zależy od rozmiaru, ale różnie to bywa. Ja na przykład niedawno dowiedziałem się z reklamy telewizyjnej, że nie liczy się rozmiar samochodu... tylko rozmiar jachtu. Trochę się pozmieniało.

                                                                                                                                                      Jacek




czwartek, 26 czerwca 2014

Inicjały ślubne na wakacjach

   Prezentowane inicjały wykorzystały kilka ciepłych dni i relaksowały się. Robiły to, co uwielbiają - czyli nic. Leżenie na desce w promieniach słońca to wedle mojej wiedzy raczej "nic". Zapewne znajdzie sie ktoś, kto oburzy się i powie, że opalanie się to ciężkie i wyczerpujące zajęcie. Być może, być może, ale ja będę się upierał, że opalanie się to jedna z najnudniejszych rzeczy, jakie można robić. Zdania nie zmienię, jestem uparty. O przepraszam, mam lepsze określenie - jestem wytrwały w dążeniu do celu. Brzmi lepiej, zdecydowanie lepiej. Mówiąc szczerze, już nawet miałem sprawdzić, jak to jest pracować w pocie czoła na czerniaka, gdy nastała zima w czerwcu, szok. Jako osobnik ciepłolubny wystraszyłem się i nawet w przypływie desperacji zacząłem szukać wakacyjnej promocji kożuchów albo czegoś o podobnym zastosowaniu. Swoją drogą, jak to teraz będzie, będą zimowe kożuchy i letnie kożuchy? Jak je będzie można odróżnić? Dosyć, że człowiek szuka w "sieciówce" męskiego działu z ubraniami przez godzinę, to teraz jeszcze to. Koniec świata, teraz nawet lato przeciwko mnie. 
   Z tymi inicjałami też była afera, bo klientka chciała białe, a te spiekły się na brąz, ech. Jedno mnie jednak cieszy, nasi piłkarze zapewne świetnie radzą sobie na mistrzostwach w Brazylii, oczywiście na plaży Copacabana, bo tam można sobie poleżeć bez wygranych eliminacji.

                                                                                              Jacek




niedziela, 15 czerwca 2014

Grafitowy "dream"

   Dziś skromnie, "delikatny" napis w kolorze grafitu. Ozdoba jest już od dawna u swojej właścicielki, ale tak się złożyło, że nie było okazji na prezentację. Niestety, taki los spotyka większość moich napisów. Również często jest tak, że dopiero po nadaniu przesyłki przypominam sobie, że nie zrobiłem zdjęć. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że zawsze wiem, że o czymś zapomniałem. Chociaż tyle.
   Wracając do napisu, a w zasadzie do jego koloru - chyba podświadomie znalazłem to zdjęcie. W ostatnim czasie mam swoisty festiwal kolorów dziwnych, dziwniejszych i najdziwniejszych, a grafit idealnie koi moje cierpienia powstałe w wyniku obcowania z tymi fuksjami i innymi cudakami.


                                                                                                                                                     Jacek


niedziela, 8 czerwca 2014

Inicjały ślubne - czerń i czerwień

   Takiego zestawienia kolorów dawno nie było tutaj, w przypadku inicjałów ślubnych jest to raczej odważna kombinacja. Nieczęsto ktoś rezygnuje z bieli i innych kolorów mających "licencję" na tego typu uroczystości, jednak są wyjątki. W zasadzie cała ozdoba jest nietypowa. Nie wszystkie litery można połączyć w ten sposób, ale w tym wypadku było to możliwe. Malowanie tego typu kombinacji nie należy do zupełnie bezstresowych, przyznaję.

   Chciałem napisać, że litery wraz z sercem tworzą nierozerwalną całość, ale zaniechałem tego. Po chwili zastanowienia stwierdziłem, że nie mogę mieć co do tego stuprocentowej pewności. Powód jest prozaiczny, nie takie przedmioty pękały na przyjęciach weselnych. Być może w tym wypadku było inaczej.


                                                                                                                                                   Jacek




środa, 28 maja 2014

Drewniane inicjały dobre na wszystko

   Drewniane litery tworzące inicjały na dobre wpisały się w weselną tradycję. Pomysłowość zainteresowanych nie ma granic. Dotyczy to kroju liter, jak również ich wykończenia. Kolor biały króluje, jednak zdarzają się wyjątki. Dziś jednak nie będzie o mniejszości, pięć minut ma klasyka w najczystszym wydaniu - biały, biały i jeszcze raz biały. O pomysłowości dotyczącej rozmiarów wspomnianych ozdób nie będę się rozwodził, jednak niedawno miałem ciekawą propozycję, chodziło o litery na stół weselny, wersja mini, nienachalna, nierzucająca się w oczy... o wysokości jednego metra. Czyżby jednak rozmiar miał znaczenie? 

PS
   Inicjały bohaterów zostały zmienione, a scenariusz wpisu powstał na podstawie prawdziwej plotki.

                                                                                                                                                 Jacek



























czwartek, 15 maja 2014

Duże litery - bordowy kolor w akcji

   Drewniane litery przeznaczone do zamocowania na ścianie to klasyka. Jedne są małe, inne duże, nic odkrywczego. Kolory, które są bezsprzecznymi liderami to biały i czarny. Gdybym miał wytypować trzeci kolor, który jest choć w zbliżonym stopniu popularny, to... to chyba nie wyrywałbym się do odpowiedzi. Bezpieczniej byłoby powiedzieć, że trzeciej nagrody nie przyznano w tej kategorii. W związku z tym, każde nowe wyzwanie kolorystyczne jest mile widzianą odmianą. Mile widzianą, owszem, ale pod jednym warunkiem - nie może to być kolor bordowy, a już szczególnie bordowy z połyskiem. Cóż, nie ma lekko, nikt nie  obiecywał, że tak będzie.

   Jest pewna "dyscyplina", w której biały i czarny nie mają najmniejszych szans z kolorem bordowym. W tym przypadku kibicuję bordowemu z całych sił. Mam na myśli lakiery do paznokci. Tak uważam i tej wersji będę bronił.

                                                                                                 Jacek










wtorek, 6 maja 2014

"DRUMS" i "GROOVE"

   Przeglądając swoje wpisy na blogu doszedłem do wniosku, że większość notek zbacza w kierunku filmu albo muzyki. Dziwne to i zastanawiające. Po chwili namysłu zdecydowałem, że nie będę z tym walczył. W ramach ugruntowania tego trendu prezentuję dwa napisy "muzyczne" - "DRUMS" i "GROOVE". W tym wypadku przerost formy nad treścią nie był wskazany, wybór czcionki był tego skutkiem. Z kolorem również nie było problemów, w grę wchodził jedynie czarny, alternatywy nie było.

   Napisy zrobione, ale wspomniana wcześniej sprawa nie daje mi spokoju. Skąd te dwa tematy na moim blogu? Tym bardziej mnie to dziwi, że do kina przestałem chodzić wraz z pojawieniem się filmów dźwiękowych. Skandal!


                                                                                              Jacek